Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich czasach YouTube zyskuje ogromną popularność a także daje wiele możliwości swoim twórcom. 

Poniższy artykuł bazowany jest na wypowiedziach prelegentów ostatniego wydarzenia What’s Show Business.

Ile tak naprawdę osób jest potrzebnych jest do pracy nad kanałem?

Mało który kanał prowadzony jest przez jedną osobę. Poza występującym potrzeba kamerzysty, montażysty i scenarzysty. W przypadku kanałów przybierających formę serialu, ilość zaangażowanych ludzi przypomina plan rzeczywistego filmu.

Co jest potrzebne do prowadzenia kanału?

Najważniejszy jest pomysł na ciekawy scenariusz, ponieważ trzeba wyróżnić się spośród pozostałych twórców. Jeżeli myślimy o poważnej działalności, konieczny jest też dobry sprzęt, przynajmniej lustrzanka z mikrofonem. Mimo, że smartfony są coraz lepsze i jakość nagrań bardzo imponuje, nie dają one możliwości trybów manualnych, optycznych zoomów i wymieniania obiektywów.

W jaki sposób można zarabiać na prowadzeniu kanału?

Odpowiedzią na to pytanie oczywiście są reklamy, zarówno te wyświetlane na początku bądź w trakcie filmu, jak i te umieszczane w samym filmie (tzw lokowanie). Im dłuższy film, tym więcej reklam może zostać wyświetlonych. Należy jednak pamiętać, że ich przesyt budzi spore zniecierpliwienie u widza, które może skutecznie zniechęcić go do dalszego oglądania materiału.

Ponadto warto poszukać sponsorów, których produkt byłby lokowany w filmach, a logotyp wyświetlany np na końcu klipu. Niestety, taka współpraca powoduje ograniczenie swobody w przygotowywaniu materiału – sponsor może chociażby wymagać każdorazowego przedstawiania scenariuszy do zaakceptowania.

W jaki sposób można zwiększać zasięgi?

Czasem może się okazać, że film o nieco cięższej treści nie zbierze takich zasięgów, jakich oczekuje klient. W takim wypadku warto opublikować wcześniej krótszy, lżejszy dla widza materiał, który wyrówna statystyki wyświetleń. 

Z czym warto się liczyć podejmując się nagrywania?

Niestety, nieodłączną częścią życia każdego twórcy jest hejt. Dobrze jest zdać sobie sprawę, że to anonimowość krytykującego daje mu odwagę do pisania. Niemal na pewno nie powiedziałby tego w rzeczywistości. Istotna jest jednak umiejętność rozróżnienia konstruktywnej krytyki od hejtu. Ta pierwsza jest cenna, bo pozwala dążyć do perfekcji w swoich materiałach.