Nikola Tesla, największy odkrywca XX wieku powiedział kiedyś:

Trafne proroctwo na podstawie obserwacji rozwoju technologii. Ostatni szybki postęp można zaobserwować na przykładzie telefonów. Dzisiaj nimi płacimy, pokazują nam drogę w postaci GPS, mamy najróżniejsze komunikatory. Codziennie każdy z nas korzysta z internetu w telefonie. Jednak patrząc na aparaty komórkowe jeszcze kilka lat temu, możemy zobaczyć sporą różnicę. Niewiele ponad 100 znaków na wiadomość SMS, przy czarno-białym wyświetlaczu, to wszystko co mogliśmy wyciągnąć z najnowszego ówcześnie modelu. Trzeba przyznać, że jest to naprawdę wielki skok technologiczny w niewielkim czasie.

Telefony to jednak tylko mała cząstka znanej technologii, na podstawie której najłatwiej zaobserwować tempo rozwoju, gdyż dotyczy nas wszystkich.

              

Duży skok elektroniki osiągnęła również medycyna. Groźne wypadki, które zostawiają trwałe uszkodzenia zdrowia, to niestety codzienność, jednak technologia daje nowe nadzieje ofiarom. Przykładem jest Neuromost, czyli sztuczne połączenie nerwowe. Rozwiązanie polega na tym, że do ośrodka mózgu odpowiadającego za ruchy kończyn wszczepione są elektrody podłączone do mięśni przewodami. Ofiary wypadków z przerwanym rdzeniem kręgowym, które miały okazję korzystać z wymienionej wyżej technologii, pierwszy raz od tragedii mogły ruszyć własnymi kończynami. To wielki skok w medycynie, który wciąż rozwijany może w przyszłości stawiać na nogi ofiary tragicznych wypadków, dając im nową nadzieję.

Badacze z uniwersytetu Browna opracowali połączenie Wi-Fi rdzenia kręgowego.
Obiektem badań były sparaliżowane małpy, którym do mózgu wszczepiano niewielkie odbiorniki. Gdy kora mózgowa wysyłała sygnał o ruchu do nadajnika, ten przekazywał go bezprzewodowo do komputera.

W lędźwiowy odcinek rdzenia kręgowego wszczepiono symulator. Wcześniej wspomniany komputer wysyłał sygnał do symulatora, a małpy wykorzystane do badań mogły poruszać nogami. Dzięki temu sukcesowi postanowiono kontynuować zabiegi na ludziach.

Czy znaleźliśmy rozwiązanie? Czy już nie groźne będą nam paraliże?
Czy nasze ciała będą bez problemu naprawiane za pomocą techniki interfejsu ciało – maszyna?
Wreszcie, czy to sprawi, że obrazy z gatunku sci-fi staną się rzeczywistością?

Jak daleko zajdzie technologia? Ile jeszcze w tej dziedzinie możemy osiągnąć? Prawdopodobnie najbliższe lata odpowiedzą na te pytania.

aut: Krzysztof Krynicki